w innym stadium opętania........
Link 04.06.2008 :: 21:36
Komentuj (0)daleko zaszłam, ech, daleko..... przez te trzy miesiące. aż się płakać kce. i skapitulować. i katapultować się!!
nawet nie próbuję już udawać, że mam najmniejszą choćby kontrolę nad tym żywocikiem swym marnym, pewnie nie do końca poczciwym, choć z efektownych ekscesów wyzutym. blee
opadły mi witki
od dziś rezyduję po drugiej stronie wisły, i to tyle w temacie - novites. jest wielkie spustoszenie i to ja je posiałam. i smutno mi. i źle.
i nie bardzo wiem już w którą stronę dalej. obracam główkę, prawo, lewo, lewo, prawo, nic nie widzę. końca nie widać... też
gulę mam w gardle, bo już nie wiem, czy to głupoty jest signum, czy czegoś jeszcze gorszego, a obawiam się że tak właśnie, że teraz co: ta stolyca, co mnie nie kocha, toro, co nie mogę go, a nie mogę też tak do końca bezeń, bo ckni się, czy łódź, bo te zadrapania jak moje, więc może właśnie tam jest "u siebie", no i jest szkoła, a może kurwa płock bo pośrodku?! a może kraków ci się ubzdura, jak to piknie skwitowała maja.. a może gliwice bo tam ci się ostatnio herbaciarnia spodobała, niuniu, na fredry, i palmy, a może po prostu pierdolnij się w łeb!!!!
jakby ktoś pytał -
jestem w dupie